Zdjęcie z szuflady:
Jak widać, dobro wciąż jest kiepskiej formie. Jak zwykle zło (to z figlarnym języczkiem) znowu zwycięży.
Korzystając z okazji, pragnę zakomunikować, że w zeszłym tygodniu po 42 miesiącach znajomości, rozstałem się ze swoim Nikonem D50. Przekazałem go w ręce Tomasza. Tym oto ruchem pozbyłem się swojego jedynego aparatu cyfrowego i w całości oddałem się fotografii analogowej (zwanej tez tradycyjną).
