Dziennik gwiezdny /wpis nr 061220091919/

Posted in 50mm f/1.7, Kodak Ultramax 400, Yashica FX-3 2000 on 6 grudzień 2009 by Harry Hipnotyzer

Tak. Wiem, że ostatnio nie wrzucam tu żadnych nowych zdjęć. Jak tylko kupię sobie koreks i chemię do wywołania filmów bw, to pochwalę się Wam wykonanymi przeze mnie pracami.

Dziennik gwiezdny /wpis nr 071120091247/

Posted in Słowo on 7 listopad 2009 by Harry Hipnotyzer

Przebrała się miarka! W poniedziałek zmieniam w aparacie film na Kodak Ultramax 400 (nieco już przeterminowany) i wracam do fotografii kolorowej. “Pstrykanie” w czerni i bieli idzie mi koszmarnie opornie i przy zachowaniu obecnego tempa prac, film trafiłby do wywołania dopiero pod koniec grudnia:]

Dziennik gwiezdny /wpis nr 280920092206/

Posted in Kodak TMax P3200 BW, Kodak Ultramax 400, Słowo, Yashica FX-3 2000 on 28 wrzesień 2009 by Harry Hipnotyzer

W aparacie ciągle mam zakupiony miesiąc temu film ISO 3200. Jak narazie wykorzystałem już 16 klatek i raczej szybko nie “wypstrykam” pozostałych 20:] Myślenie i patrzenie w czerni i bieli nie jest tak łatwe jak to mi się początkowo wydawało… W tej sytuacji zachęcam Was do przeglądania archiwalnych wpisów, gdyż w najbliższym czasie nie pojawią się tu nowe zdjęcia.

Ktoś pewnie zapyta: a co ze zdjęciami z Nikona?
Ja pewnie odpowiem: Nikona nie lubię, nie ruszam, nie rozmawiam z nim.

Aktualizacja – 21.10.2009

1. Powoli zapełniam kadrami film TMax 3200, który mam swojej w Yaszice FX-3. Tak jak wcześniej wspominałem, fotografia czarno-biała jest dla mnie dosyć dużym wyzwaniem, gdyż dotychczas starałem się wyszukiwać motywy do zdjęć na podstawie kolorów. Rezygnacja z kolorowego negatywu skutkuje przestawieniem się na inne patrzenie na świat – (w moim przypadku) większy priorytet dostały faktury, kształty, światła, odbicia… Wszystkie kolorowe kadry jak narazie zapisuje w głowie i postaram się je zarejestrować aparatem, jak tylko przyjdzie kolej na film Kodak Ultramax 400 (który już czeka w kolejce i z niecierpliwością wierci się na półce).

2. Niestety Yashcia FX-1, którą kupiłem jakiś czas temu na Allegro, okazała się trupem. Szkoda. Dalej śnie nocami o korpusie Yashica FR.

3. Ostatnio gdzieś przeczytałem (dokładnie tu – klik!), że niby nadeszła “moda na analoga”. Ja jednak z postawioną w owym tekście tezą nie do końca się zgadzam. Jeśli chodzi o mnie, to mogę śmiało powiedzieć, że na mój (trwały lub chwilowy) zwrot ku technikom tradycyjnym nie miała wpływu żadna zewnętrzna siła nacisku/inspiracja/moda [tfu!]. Była to decyzja świadoma, motywowana ciekawością i poszukiwaniem odpowiadającej mi formy rejestrowania rzeczywistości (lub raczej jej interpretowania). Tak jak już wielokrotnie pisałem, odpowiada mi tradycyjny/analogowy proces powstawania zdjęcia, cała ta otoczka tajemniczości i oczekiwania na efekty… ale może zamiast się powtarzać, zaproszę osoby zainteresowane moim punktem widzenia, do zapoznania się z tymi wpisami:

4. A jak ktoś ma siłę i chęci, to może się zapoznać z tym oto ciekawym poradnikiem -> klik!
Decyzję, czy potraktować go z przymrużeniem oka, czy też może brać go na poważnie, zostawiam Szanownym Czytelnikom.